To ja też popiszę, o dzisiejszym dniu – a u mnie nie ma śniegu i jest sucho!
Pierwszy dzień wiosny w mojej szkole to jak zwykle jakaś szopka. W tym roku postawiono na promocję. Pierwsze i drugie klasy miały wylosowane ‘pewne’ zadania i musiały je wykonać. Zaproszono do szkoły wszystkie klasy 3 gimnazjum z powiatu, w celach promocyjnych i zachęcających (no, bo, czym uczniów przyjdzie za kilka miesięcy do naszej szkoły, tym dyrektor będzie miał więcej kasy, wiec mu to na rękę, że były tłumy). I tak jedna klasa miała pokaz tańca, inną parodię filmu, bajki, Idola czy czegoś tam jeszcze – my mieliśmy parodię teleturnieju – „Od przedszkola do Olecka”.
Ale nie o tym chcę pisać, bo owszem było zabawnie, jednak po tym wszystkim było jeszcze lepiej (zajęliśmy miejsce 5 na osiem klas). Po wszystkim wystąpił specjalnie na ten dzień zaproszony do nas Kabaret Skeczów Męczących! 60 minut zaje fajnego widowiska, niektórzy, łącznie ze mną, płakali ze śmiechu. Więcej takich dni w tej nudnej szkole! Ole! :)
