odbitki

Wymyślanie historii, fabuły bywa męczące, ale ten proces odbywa się w głowie. Samo pisanie to czysta przyjemność. I rytuał – idę do ulubionego sklepu, kupuję paczkę czystego papieru i nie mogę się doczekać, żeby zacząć go zapełniać.

– Woody Allen

Rok szkolny 2007/2008 - co mnie czeka?

A takie moje luźne przemyślenia, trzecia klasa liceum. Co mnie czeka?

  • Nowy nauczyciel(ka) angielskiego.
  • Nowy nauczyciel religii - ksiądz. LOL!
  • Nowy przedmiot - podstawy przedsiębiorczości.
  • Próbna matura
  • Studniówka
  • Matura

Jak sobie coś przypomnę jeszcze, to dopiszę, ale generalnie ostatniego podpunktu boję się najbardziej. ;D


Olsztyn 2007

Alfa W poniedziałek, 13 sierpnia, wsiadlismy w autobus i pojechaliśmy do Olsztyna. ;-) To jakieś100km ode mnie, więc podróż trochę trwała. Dotarliśmy i sobie łaziliśmy po tym mieście. Szczerze mówiąc, to trochę błądziliśmy, ale ogólnie było good. Znaleźliśmy głowny punkt wycieczki - Centrum Handlowe Alfa - tam spędziliśmy większość dnia (2h w Emipku, yeah), byliśmy również w Heliosie (na Simpsonach, bo nie chciałem iść na Harrego z dubbingiem). Było świetnie.
Kliknij, aby zobaczyć zdjęcia!


Łukasz na bashu #1

<Futurama> 69 procent Polaków źle ocenia rząd
<Łukasz :]> a 31 wyjechało z polski
Źródło: 85591


Trzecie piętro

Czym jest trzecie piętro? Miałem kiedyś bloga (właściwie nadal mam) na innym serwisie, który był bardzo prywatny i było tam 250 notek. Założony prawie 3 lata temu, tak więc pierwsze notki za mądre nie były. Całość przeszła dokładną selekcję, wybrałem 34 notki, które zostały opatrzone moim komentarzem i wrzucone do Trzeciego Piętra, na poziomie trzecim. Notki bardzo prywatne, dlatego niedostępne dla wszystkich. Zainteresowanych proszę o konrakt jabberowy - stay@jabberpl.org. Pozdrawiam.


14. Przystanek Olecko

Sierpień 2007: Tak, to były niezapomniane koncerty. W tym roku odwiedziło nas Lady Pank i Big Cyc. Mało ciekawie było. Takiego koncertu jak rok temu już nie będzie, no chyba, że znów odwiedzi nas Doda, myślcie sobie co chcecie, ale ja ją lubię. :-) I bawiłem się doskonale.

30 lipca 2006

Trzy zajebiste dni! Inaczej się nie da tego podsumować!

Dzień 1 – Patrycja Markowska

Fajnie śpiewała, w ogóle to ona niska jest. Ale co tam. Bawiłem się dobrze, mimo że przeszkadzał kurz, który był pod sceną i gdy ludzie skakali to on unosił się do góry tak, że potem nie było nic widać, ale zaraz opadał. 1 bis.

Dzień 2 – Goya, De Mono

Ogólnie z tych dwóch zespołów to Goya mi się bardzo podobała, można było pośpiewać i się pobujać. No i Magda Wójcik też niczego sobie. Potem było De Mono, ja już raz na ich koncercie było, a po za tym nie chciało mi się już bawić, więc poszedłem sobie na górkę i oglądałem. Koncert jak koncert, fajny sam w sobie. 1 bis Goyi, 2 bisy De Mono.

Dzień 3 – Szymon Wydra & Carpe Diem, Doda & Virgin

Udało mi się zdobyć dobre miejsce, prawie sam środek, przy samiutkiej barierce. Najpierw publikę rozbudził Wydra, gdy skończył śpiewać, ja już nie miałem na nic siły – nogi dead, głos dead. I co tu dalej zrobić skoro przede mną najlepsze? Gdy losowali nagrody z karnetów ja wisiałem sobie na barierce. A potem nastąpił wybuch. Spełniło się jedno z moich małych marzeń – Doda i Virgin. Śpiewała ponad półtorej godziny. Skakałem, śpiewałem, bawiłem się, było zajebiście!!! I dotknęłem Dodę dwa razy! Sasasa ]:-> Nie ma to jak koncert, na którym zna się każdą piosenkę :D 1 bis Wydry, 3 bisy Dody. Ja chcę jeszcze! :(

Dla zainteresowanych zdjęcia: Patrycja, Goya, De Mono, Wydra, Doda.