Wolny Tybet. Najgorętszy temat ostatnich dni. O sprawie trochę poczytałem i wystarczyło. Wiem, o co chodzi. Polscy blogerzy mocno zaangażowali się i powstała strona freetibet.pl. Osobiście powoli męczy mnie ten temat. Nie mam zamiaru wklejać jakichś znaczków na moje blogi, co nie oznacza, ze mam w dupie całą tę sprawę i akcję. Po prostu stoję z boku, szanuję Was ludzie, że coś robicie, jednak jestem pesymistą i sądzę, że niestety mało zdziałać możecie. Wiem, że teraz rzuci się fala, że ziarnko do ziarnka i… Jednak ja się na starcie poddaje, w tej sprawie.
IMO odpowiednim działaniem byłby bojkot Olimpiady w Pekinie. Zastanówmy się, co by było, gdyby na tej imprezie nie pojawiła się żadna reprezentacja? Albo tylko nieliczne? To było by dopiero coś, może to dałoby do myślenia Chinom. Zastanawia mnie też, gdzie są takie organizacje jak UE, NATO, ONZ? Gdyby chcieli, mogliby coś zrobić. Poprawcie mnie, jeśli się mylę, mało się na tym znam, po prostu uważam, że Chiny to taka potęga, że aby coś zdziałać, potrzeba pomocy tych ‘dużych’.
Dobrze sprawę też podsumowuje obrazek D4rky’ego. Obrazek tak, ale komentarze ludzi z wykopu pokazują, że ta społeczność jest naprawdę skończona (komentarze nie tylko pod tym wykopem, ale pod wszelkimi popierającymi akcję FreeTibet, eh).



dokładnie. ja nawet nie mam zamiaru o tym pisać... ;)
Miałem napisać podobny wpis, ale mnie już wyręczyłeś. Słowa może są dobrą bronią, ale podejrzewam, że sprawa za kilka dni się rozwieje albo strona zniknie z sieci po ataku chińskich cenzorów. Zresztą, nawet jeśli jakimś cudem Tybet będzie wolny, to 50 kilometrów za jego granicami będą ginąć ludzie w podobny sposób.
Będę śledził sytuację, niemniej wrzucenie na swojego bloga bannera uważam za zbędne…
Ty się tak nie wyrażaj człowieku!
Lepiej nie pokazuj, że stoisz w miejscu i nic nie robisz. Ja tak zrobiłem i niestety uznano mnie za spamera, żerującego pozycjonera i tak dalej …
@gopix: hę? możesz jaśniej?
Przeczytaj to:
http://rozie.jogger.pl/2008/03/24/zerowanie-na-tybecie/
jeżeli tak to postrzegasz to tylko twój problem…
No niestety w dobie wolności słowa, mój punkt postrzegania, jako punkt mniejszościowy i zupełnie inny, nie jest akceptowany.
a kto go nie akceptuje?
No chociażby rozie, jak on to na swoim blogu opisuje. Na pewno się znajdą inni.
tak jak ty możesz wyrazić swoją opinię, tak samo ktoś może go nie akceptować ;)
I tego nadal się trzymam :)
więc nie rozumiem twojego manifestu.
Czegokolwiek się nie powie, trzeba się liczyć z tym, że zawsze znajdzie sie ktoś, kto doszuka się w tym jakichs dziwnych teorii i tym podobnych duperel. ;]
No tak, ale szkoda, że postrzegany jest wtedy jako największa szuja, jako ten jeden z nielicznych sprzeciwiających, bądź lekceważących większość....
no tu jest niestety bolesna prawda…
W moim przekonaniu polityki do sportu mieszać nie powinniśmy, dlatego olimpiadę zostawmy w spokoju. Chociażby z szacunku dla sportowców i organizatorów…
A co do UE – formalnie ona jeszcze nie istnieje. Piszmy poprawnie: Wspólnota Europejska [WE]
Nie istnieje? Rozwiń myśl, tezę ;>
obrazek nawet sie na glowna wykopu nie przebil, bo tam wiekszosc to ludzie, ktorym inni mowia co maja robic. bluzgac na kaczynskiego? jasne, jebane kaczki. wkurzac sie na zalobe narodowa z powodu smierci kilkudziesieciu osob? no przeciez wiecej osob ginie w wypadkach drogowych. wkurzac sie na chiny z powodu smierci kilkudziesieciu osob? no jak tak mozna, ludobojstwo, zabic ich, bojkotowac!!
i tak dalej.
Jestem z tej drugiej frakcji. Tych złych Tybetofilów, którzy spamują Wam pocztę, zabierają czas antenowy w mediach i w ogóle jak śmiem umieszczać na swojej stronie linki do ratuj tybet i do free tibet, hm? No jak ja mogę!?! Ale chyba na tym polega wolność słowa. To piękna idea, tyle że zapominamy czasem, że jest ta druga strona, stąd te wszystkie kłótnie, stąd możecie czuć się zaszczuci.
Macie absolutne prawo do swojego zdania. Nikogo z tego powodu nie planuję atakować. Szanuję Was i Wasze zdanie. Jesteście zmęczeni tematem, bo dla Was to tylko temat, tylko moda. Nie wiem, czy nie wierzycie w siłę publicznego dyskursu, czy nie ruszają Was takie wiadomości, czy nie lubicie Tybetu. Macie do tego pełne prawo, naprawdę, jest ok.
Temat ten jest „na czasie” własnie teraz, bo na tym polega dynamika zjawisk społecznych. W marcu co roku dochodzi do demonstracji w Lhasie, mamy rok olimpijski, więc boom i poszło w świat. I całe szczęście, bo Tybetem zajmuję się już jakiś czas i dawno nie było tak głośno.
A nam chodzi o to, żeby było głośno i Wy swoimi deklaracjami anty-Tybet działacie tylko na plus naszej tybetofilskiej inicjatywie i za to Wam serdecznie dziękuję.
Najgorsze jest milczenie.
>>Nie istnieje? Rozwiń myśl, tezę ;>
Formalnie, prawnie UE powstanie dopiero po ratyfikacji Traktatu Reformującego – obecnie nie ma osobowości prawnej.
z pozozru cos nie na temat
MOSKWA 1980 …
Przygotowania do Igrzysk – bojkot
Decyzją Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego igrzyska olimpijskie w roku 1980 odbyły się w stolicy ówczesnego Związku Radzieckiego. Niestety, duch sportowej rywalizacji został osłabiony wskutek sytuacji politycznej, a zwłaszcza pogłębiania się zimnej wojny.
Szereg państw, w tym Stany Zjednoczone, a także Kanada, Kenia, Norwegia i Republika Federalna Niemiec, zbojkotowały igrzyska w ramach sankcji względem ZSRR za interwencję w Afganistanie.
Łącznie, w Moskwie zabrakło członków aż 63 !!! reprezentacji państwowych.
Imprezę tę zbojkotowały również !!! Chiny !!!, które od dłuższego czasu nie brały czynnego udziału w światowym życiu sportowym.
Było to oczywiście nie po myśli gospodarzy, którzy zainwestowali ponad dziewięć miliardów dolarów w rozbudowę i modernizację infrastruktury oraz obiektów sportowych; właśnie z tej okazji w stolicy ZSRR wybudowano nowy kompleks sportowy. Dyscypliny żeglarskie rozegrano na wodach przybrzeżnych Tallinna. Wszystkie koszty związane z organizacją ponieśli Sowieci, gdyż nie zgodzili się na finansowanie ze strony sponsorów, jak było (i wciąż jest) to w państwach zachodnich. Ogólnie, w imprezie udział wzięło 81 narodowych reprezentacji, czyli 5283 osoby (4093 mężczyzn oraz 1124 kobiety). Program przewidywał rozegranie 203 konkurencji w 21 dyscyplinach.
Czyli jednak mozna…
Tak nie czytając komentarzy:
Z Chinami nikt nic nie zrobi, bo jesteśmy wszyscy od nich gospodarczo uzależnieni. WSZYSCY. Bez wyjątku (no, chyba, że żyjesz w jaskini a na obiad zjadasz korzonki).
Wyobraźcie sobie, co by było, gdyby Chiny odcięły dostawy swoich produktów. Krach, zamęt, anarchia.
Wszystko można. Potem ZSRR się zemściło i nie posłało do Los Angeles żadnej reprezentacji sportowców z bloku wschodniego… @ Tarnum Bez przesady. Czytałam ostatnio, że Chińczycy mają większość inwestycji w dolarach, który po kryzysie budowlanym spada na łeb na szyję. I tak samo u nich nastąpiłby krach, gdyby rzady krajów zachodnich założyły embargo. A odcięcie się od Chin zrobiłoby dobrze gospodarkom rodzimym. Zresztą, jak już to kilka razy powtarzałam, Chiny naprawdę dbają o swój PR na świecie, bowiem są kolosem na glinianych nogach i bez inwestycji zachodnich nic by nie zrobiły.
@kodam sie tak do konca nie zemscilo … mimo braku reprezentacji sportowych z krajow bloku wschodniego, Olmipada w Los Angeles byla jedna z najlczniejszych ( do roku 1984), wiec da sie …
bylo by doskonale, gdyby kraje nalozyly by embargo, i dokladnie przyczynilo by sie do rozwoju rodzimych drobnych i srednich produkcji, stad moze dotyka wszystkie kraje na swiecie problem bezrobocia? czy aby kolko sie nie zamyka?
To może na gorące głowy odrobina chłodu? ;-)
http://blog.czajka.art.pl/2008/03/tybetanskie-lustro.html
Pzdr – Igor