Mam dosc Prison Breaka!

Powoli zaczynam zastanawiac sie na zaprzestaniem dalszego ogladania serialu pod tytulem Prison Break . Oczywiscie wszyscy go kojarzycie. Bylby to precedens, bo jeszcze nigdy nie przestalem ogladac jakiegos serialu, ktory jest wciaz nadawany. Przynajmniej nie z wlasnej woli. Na dysku mam dwie nieogladniete odcinki czwartego sezonu PB (4×06, 4×07) i jakos mi sie do nich [...]

Powoli zaczynam zastanawiac sie na zaprzestaniem dalszego ogladania serialu pod tytulem Prison Break . Oczywiscie wszyscy go kojarzycie. Bylby to precedens, bo jeszcze nigdy nie przestalem ogladac jakiegos serialu, ktory jest wciaz nadawany. Przynajmniej nie z wlasnej woli. Na dysku mam dwie nieogladniete odcinki czwartego sezonu PB (4×06, 4×07) i jakos mi sie do nich nie spieszy. Nie, ze nie mam czasu czy cos mam, jednak ten serial juz mnie do siebie zrazil. Poczawszy od naciaganej fabuly, poprzez dziwne urzadzenia, ktore skopiuja, co zechcesz z pewnej odleglosci po nieznosna i okropna mine Michaela Scofielda. Przypomina mi to jakby siedzial na kiblu i nie mogl sie pozbyc wczorajszego obiadu. Seriously. I jeszcze ten powrot Sary, masakra. Moze niedlugo mnie najdzie na obejrzenie tych dwoch zalegajacych odcinkow, nie mniej jednak mam nadzieje, ze ten Titanic zatonie na 4 sezonie.

Sa seriale, ktorych PIATE sezony (Grey s Anatomy, Desperate Housewives) sa niesamowite i wciaz wciagaja i zachwycaja. A Prison Break? Juz trzeci sezon byl naciagany