Stacja NBC od niedawna pokazuje serial zatytułowany „Crusoe”. Opowiada on losy Robinsona Crusoe. Są one oczywiście odpowiednio zmodyfikowane i tak dalej. Jako iż kocham książkę o Robinsonie sięgnąłem po seriale. A tu niespodzianka, przykra niestety.
Serial jest nijaki. Obejrzałem dwuodcinkowy season premiere i się zawiodłem. Historia jest nudna a dodatkowo przeszkadzają i denerwują pamięciowe wspomnienia bohatera. Są one ukazane w dziwny, senny i pogmatwany sposób. Sama historia też nie zachwyca. Robinson i Piętaszek wspólnie wybudowali niesamowity świat pełen pomysłów i tak dalej, że czasem aż nie chce się wierzyć, że to możliwe. Tak czy owak, pojawił się już trzeci odcinek serialu, ale ja po niego nie sięgam. Serial nie przypadł mi do gustu i oglądał go nie będę.

20:12
Z serialami za pan brat jak widzę ;)
20:13
Jakoś ostatnio tylko na to mam ochotę. I na nic więcej ;p
20:52
Ah.. Robinson Crusoe… moja ulubiona książka :)
Serialu nie widziałem ale tak samo zawiodłem się na ekranizacjach książki (tej starej jak i tej nowej z Pierce Brosnan’em). Nie podobały mi się strasznie nowe wątki i zmiany scenariusza w stosunku do oryginału książki.
Ps. Fajnie by było zrobić kiedyś grę w klimacie Robinsona Crusoe z grafiką np. taką jak w Far Cry 2.
Motyw gry: Chodzisz ludzikiem, możesz tworzyć różne nowe rzeczy (dobry silnik fizyczny), zabijasz by przeżyć... budujesz się... atakują Cię wrogie plemienia itp :D
Fajnie pomarzyć :D
20:54
Z Simsów ostatnio wyszło coś takiego jak „Bezludna wyspa” tylko tam raczej masz małe pole do popisu, musisz robić to co Ci każą misje, ale zawsze to coś :P
22:02
Pewnie musieli tak udziwnić, bo gdyby była tylko wyspa i flashbacki to zaraz znalazłby się ktoś, kto wydarłby się, ze to kalka I sezonu LOSTa xD