Powoli zaczynam zastanawiać się na zaprzestaniem dalszego oglądania serialu pod tytułem „Prison Break”. Oczywiście wszyscy go kojarzycie. Byłby to precedens, bo jeszcze nigdy nie przestałem oglądać jakiegoś serialu, który jest wciąż nadawany. Przynajmniej nie z własnej woli. Na dysku mam dwie nieoglądnięte odcinki czwartego sezonu PB (4x06, 4x07) i jakoś mi się do nich nie spieszy. Nie, że nie mam czasu czy coś – mam, jednak ten serial już mnie do siebie zraził. Począwszy od naciąganej fabuły, poprzez dziwne urządzenia, które skopiują, co zechcesz z pewnej odległości po nieznośną i okropną minę Michaela Scofielda. Przypomina mi to jakby siedział na kiblu i nie mógł się pozbyć wczorajszego obiadu. Seriously. I jeszcze ten powrót Sary, masakra. Może niedługo mnie najdzie na obejrzenie tych dwóch zalegających odcinków, nie mniej jednak mam nadzieję, że ten Titanic zatonie na 4 sezonie.
-
Pages
- Gwiezdne Wojny (1 marca)
- O nowym Gadu-Gadu... (10 lutego)
- Nie zapomniałem (4 lutego)
- Chwilowy powrót (25 września)
- Mucha Wojewódzka (2 września)
