Sezon serialowo-rozrywkowy #4
Czwarta, ostatnia czesc to dwa seriale, ktore w ubieglym sezonie mnie zaskoczyly ( Pushing Daisies oraz Dirty Sexy Money ) a takze dwa, ktore ogladam z nudow ( Smallville oraz Chuck ). Zapraszam, zatem do ostatniej czesci przegladu rozpoczecia sezonu serialowo-rozrywkowego 2008/09. Oczywiscie bedzie jeszcze podsumowanie.
Chuck, sezon drugi, odcinek pierwszy Chuck byl pelen nadziei, ze w koncu bedzie mogl prowadzic normalne zycie. Firma tworzy nowy komputer, dzieki czemu Chuck nie bedzie musial im pomagac. Niestety bohater nie widzial, ze mial zostac zlikwidowany. Wybiera sie na randke z Sarah. Generalnie rzecz ujmujac ten serial caly czas trzyma swoj prosty i niewymagajacy myslenia poziom. Dobre rozpoczecie sezonu, no moze nie dla Chucka.
Smallville, sezon osmy, odcinek pierwszy i drugi przede wszystkim widac, ze polowa aktorow juz zrezygnowala z udzialu w serialu. W chwili obecnej procz Clarka pierwsze skrzypce gra Lois i Chloe, co mnie bardzo cieszy. Szczegolnie Chloe, jest jej jeszcze wiecej, dzieki czemu serial nabiera kolorytu. Pojawila sie tez dwojka nowych aktorow Tess, ktora zastepuje Lexa, jednak na razie jest troche nijaka i brak jej pazura, oraz jakis lekarz ktory jak widac leci na Chloe. Dwa pierwsze odcinki nie zachwycily, ale byly na typowym do tego poziomie.
Pushing Daisies, sezon drugi, odcinek pierwszy hmm ten serial byl moim odkryciem. Niesamowicie mi sie spodobal, jego barwna, bajkowa strona wizualna oraz ciekawy pomysl na glowny watek. Niestety, drugi sezon lekko mnie rozczarowal. Czuje sie juz takie jakby zmeczenie materialu. Ponownie kolejny odcinek, w ktorym jest jakies morderstwo, ktore rozwiazuja glowni bohaterowie. I o ile bylo jeszcze ono w miare ciekawe, to jednak wolalbym, aby ciagnieto glowne watki takie jak matka Chuck, uczucie miedzy Chuck i Cukiernikiem czy watek Olive, ktora zdecydowanie zaczela blyszczec, a ten odcinek byl tego dowodem. Ta postac ma olbrzymi potencjal i mam nadzieje, ze scenarzysci tego nie zgubia. Proporcjonalnie odwrotne odczucia mam, co do Chuck stala sie strasznie mdla i nijaka. Podsumowujac, nowy odcinek byl nawet dobry, jednak nie tego oczekiwalem i jak juz na poczatku napisalem czuc pewne zmeczenie materialu.
Dirty Sexy Money, sezon drugi, odcinek pierwszy i drugi jedna z lepszych premier tego sezonu. Podobalo mi sie bardzo, za rowno odcinek pierwszy jak i drugi. Trzymalo w napieciu i zdecydowanie dorownywalo sezonowi pierwszemu. Jeden z lepszych seriali, jakie ogladam, polecam raz jeszcze. No i goscinny wystep Lucy Liu w kilku odcinkach, ah!