odbitki

Wymyślanie historii, fabuły bywa męczące, ale ten proces odbywa się w głowie. Samo pisanie to czysta przyjemność. I rytuał – idę do ulubionego sklepu, kupuję paczkę czystego papieru i nie mogę się doczekać, żeby zacząć go zapełniać.

– Woody Allen

Oscary 2009. Czerwony dywan

Jak co roku sporo emocji wzbudzał Czerwony Dywan, czyli wszelakie kreacje wszystkich aktorek. Większość z tych, którzy się pojawili wyglądała olśniewająco. Szczególnie do gustu przypadły mi:

  • Natalie Portman i jej różowa suknia, wyglądała jak księżniczka Natalie Portman
  • Kate Winslet oraz Meryl Streep, które zawsze wyglądają niesamowicie, tym razem również nie zawiodły. Streep już któryś raz z kolei przybyła z córką. Kate Winslet Meryl Streep
  • Angelina Jolie, która nieważne, co by założyła to i tak będzie wyglądać nieziemsko. Tym razem w czarnej, klasycznej sukni wyglądała jak prawdziwa dama. Angelina Jolie
  • Penelope Cruz w sukni, która jest starsza od niej. Pięknie, jednak mimo wszystko kreacji z 2007 roku nie pobiła. Penelope Cruz w roku 2009 Penelope Cruz w roku 2007
  • Alicia Keys, również różowa sukienka, absolutnie ślicznie. Alicia Keys
  • Taraji P. Hanson, idealnie dobrana fryzura i piękna suknia. Taraji P. Hanson

Oscary 2009. Dominacja "Slumdoga" i ciekawsza gala

Oscary 2009

I po wszystkim. Niemal sześć godzin (czerwony dywan + ceremonia) oglądania największych gwiazd Hollywood podczas ‘the movie big gest event’, czyli 81 rozdanie nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej – Oscarów. Było warto. Zdecydowanie. Towarzyszące temu emocje nie do opisania, ja po prostu to kocham. Ale po kolei.

Zwycięzcy… a nie mówiłem?

Słusznie przewidywałem – ubiegła noc przeminęła pod znakiem filmu „Slumdog. Milioner z ulicy”. Obraz Danny’ego Boyla zdobył osiem Oscarów, czyli prawie maksimum. Na dziesięć nominacji, jedną statuetkę oddał „Mrocznemu rycerzowi” (montaż efektów dźwiękowych), natomiast w kategorii Najlepsza piosenka było nominowany dwukrotnie, to też dwóch Oscarów zdobyć nie mógł. Tym samym Akademia uznała, że „Slumdog. Milioner z ulicy” to najlepszy film roku 2008, z najlepszą reżyserią, najlepszym scenariuszem (adaptowany), najlepszymi zdjęciami, montażem, dźwiękiem, muzyką i piosenką.

Wielkim pokonanym okazał się (jak również przewidywałem) „Ciekawy przypadek Benjamina Buttona”. Film Davida Finchera na trzynaście nominacji zdobył „tylko” 3 Oscary. Tak jak wczoraj zwiastowałem – zdobędzie nagrody tylko tam, gdzie nie jest nominowany wraz ze „Slumdogiem”, czyli najlepsza scenografia, charakteryzacja i efekty specjalne (WTF?!).


Komu Oscary 2009? Podsumowanie

Statuetka OscaraPodsumowując swoje przemyślenia odnośnie dzisiejszych Oscarów mogę stwierdzić, iż będzie to noc, na której wielkim tryumfatorem będzie film Danny’ego Boyla „Slumdog. Milioner z ulicy”. Obraz ten zdobędzie statuetki prawdopodobnie w prawie każdej kategorii, w której jest nominowany (8). Wielkim przegranym (zasłużenie) okaże się 13-krotnie nominowany „Ciekawy przypadek Benjamina Buttona”.

Czy Akademia czymś nas zaskoczy? Oczywiście jest to bardzo możliwe. Nie od dziś wiadomo, że jej członkowie lubią nagradzać ‘po swojemu’. Mam tylko nadzieję, że nikt nie zostanie aż nadto skrzywdzony, że członkowie nie będą bali się dać pośmiertnego Oscara Heathowi, czy nagrodzić w głównej kategorii filmu optymistycznego i pogodnego („Slumdog. Milioner z ulicy”) a nie któregoś z dramatów.


Komu Oscary 2009? (cz.3)

I na koniec cztery ostatnie kategorie. Dla przypomnienia:
- część pierwsza: kategorie techniczne
- część druga: kategorie aktorskie
- nominacje

 Slumdog Milionaire / Slumdog. Milioner z ulicy

FILM:

  • Dostanie: "Slumdog. Milioner z ulicy"
  • A ja bym dał: "Lektor"

Cała piątka filmów na pewno ciekawa, jednak decydująca walka rozegra się między przepięknie innym i ciekawym „Slumdogiem” oraz pięknym wizjonersko ale nudnym fabularnie „Benjaminem Buttonem”. Czy Akademia pójdzie za ciosem i jak wszystkie inne stowarzyszenia nagrodzi tego pierwszego, czy jak zwykle zrobi po swojemu? Nie mniej jednak, ja dałbym Oscara dla „Lektora”, świetny film po prostu. Jednak ktokolwiek wygra, mam nadzieję, że nie „Benjamin Button” bo jest najsłabszym filmem z całej piątki. Obstawiam „Slumdoga”.

 Slumdog Milionaire / Slumdog. Milioner z ulicy

REŻYSERIA:

  • Dostanie: Danny Boyle za "Slumdog. Milioner z ulicy"
  • A ja bym dał: Stephen Daldry za "Lektora"

Sytuacja identyczna jak w kategorii Najlepszy Film. Stephen Daldry w swojej karierze zrobił trzy filmy („Billy Eliot”, „Godziny” i „Lektor”) i za każdy z nich otrzymał nominację dla najlepszego reżysera. Czy w końcu otrzyma Oscara? Natomiast David Fincher i Danny Boyle mają na swoim koncie dopiero pierwsze nominacje. Dziwne to, skoro Fincher zrobił tak świetne filmy jak „Siedem” czy „Podziemny krąg”, a Boyle „Trainspotting” czy „28 dni później”. Jednak mimo wszystko, ja trzymam kciuki za Daldry’ego, a statuetkę otrzyma Boyle.

Obywatel Milk / Milk

SCENARIUSZ ORYGINALNY:

  • Dostanie: Dustin Lance Black - "Obywatel Milk"
  • A ja bym dał: Andrew Stanton, Pete Docter, Jim Reardon - "WALL.E"

W tym roku wszyscy (łącznie ze mną) liczyli na to, że „Wall.E” otrzyma nominację w kategorii Najlepszy Film. Tak się nie stało, na pocieszenie mamy wyróżnienie za scenariusz. I to właśnie temu skryptowi dałbym statuetkę (a raczej jego twórcom) ponieważ tak pięknej i udanej animacji dawno nie widzieliśmy i długo pewnie jeszcze nie zobaczymy. Jednak znając życie, Oscar powędruje to twórcy scenariusza filmu „Obywatel Milk”. Akademia już pokazała swoje uwielbienie dla tego filmu dając mu niespodziewaną nominację w kategorii Najlepszy Film. Oby przypadkiem nie wpadli na pomysł nagrodzenia „Happy-Go-Lucky”, bo zły film był.

 Slumdog Milionaire / Slumdog. Milioner z ulicy

SCENARIUSZ ADAPTOWANY:

  • Dostanie: Simon Beaufoy - "Slumdog. Milioner z ulicy"
  • A ja bym dał: David Hare - "Lektor"

Kolejna walka między „Benjaminem Buttonem” a „Slumdogiem”. A ja stawiam na „Lektora”. Wygra „Slumdog”, ponieważ ogólnie przewiduję, że mimo, że „Benjamin Button” posiada 13 nominacji, a „Slumdog” 10, to cała noc zostanie okrzyknięta nocą „Slumdoga” i to on będzie wielkim zwycięzcą. Zobaczycie.

Oscary


Komu Oscary 2009? (cz.2)

Kontynuuję swoje wywody na temat zbliżającej się gali Oscarów. Dla przypomnienia:
- część pierwsza: kategorie techniczne
- nominacje

Obywatel Milk / Milk

AKTOR PIERWSZOPLANOWY:

  • Dostanie: Mickey Rourke - "Zapaśnik"
  • A ja bym dał: Sean Penn - "Obywatel Milk"

Ogólnie rzecz biorąc zauważyłem, że w prawie każdej kategorii mamy dwóch faworytów, między którymi toczy się walka. Jeśli chodzi o aktora pierwszoplanowego, to na polu walki pozostał Sean Penn za odważną i udaną rolę w „Obywatelu Milku” oraz Mickey Rourke powracający do łask w „Zapaśniku”. Akademia będzie miała problem – nagrodzić ułożonego i spokojnego Penna, który jak ulał pasuje do wizerunku zdobywcy Oscara (jednego już ma, za „Rzekę tajemnic”) czy nieprzewidywalnego Rourke? Jednak wydaje mi się, że Oscar powędruje do tego drugiego, a ja bym dał temu pierwszemu.

Lektor / The Reader

AKTORKA PIERWSZOPLANOWA:

  • Dostanie: Kate Winslet - "Lektor"
  • A ja bym dał: Kate Winslet - "Lektor"

Streep vs. Winslet. Z całym moim uwielbieniem i dla Meryl Streep i dla Angeliny Jolie, jednak Oscar w tym roku pójdzie do Kate Winslet (którą, swoją drogą, też wielbię). Smuci mnie tylko, że Kate dostanie Oscara nie za dużo lepszą rolę w „Drodze do szczęścia” a za genialną, ale słabszą rolę w „Lektorze”. Jednak mimo wszystko, to ona wyjdzie z Oscarem z Kodak Theatre w niedzielną noc.

The Dark Knight / Mroczny rycerz