Ściągnąłem sobie sześć części Gwiezdnych Wojen. I teraz pojawia się pytanie: Jak oglądać
- stara trylogia, a potem nowa trylogia, czyli wg tworzenia filmów (4 5 6 - 1 2 3)
- czy może wg wydarzeń we wszystkich filmach, czyli najpierw nowa trylogia, a potem stara trylogia(1 2 3 - 4 5 6) ?
Szczerze mówiąc, mam dylemat. Bo mimo iż oglądałem już wszystkie części chciałbym sobie teraz przypomnieć ten cykl od nowa i nie wiem jak oglądać.

20:00
Oczywiście, ze 456 123
20:03
Pierdolnij się w łeb, a nie takie pytania zadajesz i marnujesz ludziom czas;]
20:08
zdecydowanie 1,2,3-Wojny Klonów-4,5,6
ta kreskówka pomiędzy ma sens…
pzdr
20:10
1 5 3 6 2 4
a tak na serio, to bym oglądał podobnie jak Aciddrinker wg. czasów powstania
20:10
123-456 i nie inaczej! :D
20:11
Ja tam proponuję 6-3-5-2-4-1, będzie oryginalnie ;P.
20:12
456-123, koniecznie.
20:13
Nie oglądaj, nie warto ;P
21:17
Chyba 123456, bo bardziej logicznie. Ale uważaj, oglądając tak możesz się łatwo zniechęcić, bo Nowa Trylogia jest ten, no, słabsza niż byśmy chcieli ;]
21:17
Bez sensu. Lepiej obejrzyj najpierw części lepsze i wcześniej nakręcone
21:55
Chronologicznie + „Wojny klonów” między trylogiami.
08:15
JA bym wolał obejrzeć chronologicznie (niekoniecznie z Wojnami klonów). Przynajmniej nie będzie luk w fabule.
08:42
Ludzie to mają problemy…
10:10
4 – 5 – 6 a resztę odpuściłbym sobie, bo to knoty.
11:30
Ciągnij losy :D
11:30
Sam sobie ciągnij, jak dasz radę. :P
18:50
Kup DVD a potem zadawaj pytania.
16:01
Między 2 i 3 były jeszcze kreskówki na Cartoon Network bodajże emitowane. Wyjaśniają chociażby chrypkę Greviousa w 3.
17:07
1-2-3-4-5-6. IMO nowe episody nie są wcale takie złe (no 2 jest beznadziejna, ale 3 to już całkiem fajne kino). Przynajmniej technicznie są spoko. 4-5-6 zajeżdżają cepelią i komodore.