Eurowizja 2009. Półfinał II

Drugi półfinał tegorocznej Eurowizji to prawdziwy killer. Awansować może jedynie dziesięć piosenek, z czego jedna zostanie wybrana przez jury. A mi podoba się ich aż 11. No ok., jednak średnio na jeża i jak się nie dostanie, to płakał nie będę, nie mniej jednak jedno jest pewne – Polska będzie miała problemy z przejściem do finału.
To właśnie w czwartkowym półfinale mamy potencjalnego zwycięzcę, jakim jest Alexander Rybak z Norwegii. Mamy też bardzo mocne propozycje z Grecji (Sakis Rouvas), Azerbejdżanu (mega popularny w Polsce i w całej Europie Arash) czy Ukrainy (Swietłana Łoboda). Mamy też przepiękne ballady z Litwy (Sasha Son) czy powracającej po 11 latach Słowacji (Kamil i Nela). Jest też nasza Lidia Kopania, z kolejną balladą. Czy uda się jej dostać do finału? Potencjalne szanse są, jednak tak naprawdę wszystko zależy od tego, jak zaśpiewa. Jeśli w miarę dobrze, to może liczyć i na głosy publiczności, czy nawet w ostateczności na pomoc jury. Gdybym mógł głosować, polska propozycja dostałaby u mnie sześć punktów, spychając Danię oczko niżej. Tutaj możecie zobaczyć teledysk piosenki Lidii Kopanii (youtube), natomiast tutaj tylko posłuchać (wrzuta).
Oto jak ja przyznałbym punkty w tym półfinale.

1 punkt
zobacz, posłuchaj
Słowenia: Quartissimo ft. Martina Majerle – Love symphony
Przez pół piosenki nie uświadczymy żadnego wokalu, dopiero potem pojawia się Martina i daje czadu. Ciekawy song, trochę eksperymentalny, ale takie lubiane są na Eurowizji. Co ciekawe, muzycy z Quartissimo zwrócili się do organizatorów z Moskwy, czy byłaby możliwość zagrania na żywo, ponieważ spora część piosenki to właśnie instrumenty i nie jest to do końca fair w stosunku do innych wykonawców. Niestety, prośba została odrzucona zarówno przez organizatorów jak i EBU. Piosenka mi się podoba, jednak jak nie dostanie się do finału, to nie będzie aż taka wielka szkoda. Dużo bardziej na ich miejscu widziałbym Lidię.

2 punkty
zobacz, posłuchaj
Grecja: Sakis Rouvas – This Is Our Night
Piosenka jest dobra, to fakt. Mogłaby nawet wygrać, gdyby miała słabszych konkurentów. Niestety, performance i to, co sobą reprezentuje Sakis jest nie do przyjęcia. Paskudny taniec, nieakceptowane wygibasy i bardzo słabiutki wokal. Domyślam się, że Rouvas liczy na powtórzenie sukcesu Dimy Bilana, jednak oby nie. Piosenka mi się podoba, jednak wolę jej słuchać, niż ją oglądać. Podobnie jak z propozycją Słowenii – może przejść, może odpaść. Chociaż gdyby odpadła to byłoby szokujące dla wielu obserwatorów konkursu, ponieważ Grecja jest w gronie faworytów odkąd Rouvas stwierdził, że bierze udział w Eurowizji po raz drugi (mimo, że jeszcze nie było wiadomo, co zaśpiewa) – ale co roku jest kilka piosenek, które mówi się, że na pewno przejdą, a tak się nie dzieje… Wystarczy przypomnieć Kate Ryan z 2006 roku, czy Dj’a Bobo z 2007.

3 punkty
zobacz, posłuchaj
Węgry: Zoli Ádok – Dance with me
Tę piosenkę pominąłem. Serio, przesłuchałem większość i ta za pierwszym przesłuchaniem jakoś nie zwróciła mojej uwagi. Dopiero później podczas promocyjnych występów artystów odnalazłem ją ponownie. Całkiem ciekawa propozycja, na pewno lepsza od niesprawiedliwie faworyzowanego Sakisa. Trzymam kciuki, chciałbym, aby stała się taka niespodzianka, że Grecja nie przejdzie do finału, a Węgry tak. Byłoby naprawdę fajnie. Jednak, jeśli Węgry odpadną, jakiegoś wielkiego żalu mieć nie będę.

4 punkty
zobacz, posłuchaj
Azerbejdżan: Aysel & Arash – Always
Dopiero w tym momencie zaczynają się piosenki, które przejść muszą. Inaczej będę bardzo, bardzo zły. Pierwsza z nich to propozycja Azerów, których tym razem reprezentuje znany w Europie Arash oraz młodziutka Aysel. Razem wykonują bardzo fajną, typową dla Arasha, kompozycję Always. Bardzo radiowa propozycja, myślę, że może podbić serca widzów. Już w finale może być wysoko, jednak zwycięstwo może być odległe, ponieważ trudno będzie o głosy jury. Trzymam kciuki.

5 punktów
zobacz, posłuchaj
Ukraina: Svetlana Loboda – Be My Valentine (Anti-crisis girl)
Ukraina co roku ma coś ciekawego do zaprezentowania. Rok temu miała najlepszą piosenkę podczas całego konkursu (Ani Lorak) i zajęła drugie miejsce, dwa lata temu Verka Serduchka ponownie drugie miejsce, trzy lata temu Tina Karola zajęła miejsce siódme. Jak wszyscy wiemy, w 2004 roku Ruslana w barwach Ukrainy wygrała. Jak będzie tym razem? Na zwycięstwo bym nie liczył, jednak znów będzie bardzo wysoko. Swietlana ma dobrą piosenkę a i zapewne show będzie udane i perfekcyjne- o wokal się nie martwię. O awans do finału również.

6 punktów
zobacz, posłuchaj
Dania: Brinck – Believe Again
Bardzo fajna, dosyć radiowa i miła dla oka piosenka. Brinck śpiewa dosyć ciekawym głosem, a całość jest po prostu fajna. I mimo, ze jest to pierwsza piosenka, która została zaprezentowana w tym roku do konkursu (właściwie znaliśmy ją już pod koniec ubiegłego roku, ale kto by tam wnikał w szczegóły) to jednak do finału może się dostać. A tam… Zarówno na kilka głosów od jury, jak i od publiczności może liczyć.

7 punktów
zobacz, posłuchaj
Litwa: Sasha Son – Love
Jest to jedna z tych piosenek, które strasznie mi się podobają, a których udział w finale nie jest do końca pewny. Sasha ma bardzo fajny głos, a piosenka i jej tekst są świetne. Czy to wystarczy, aby dostać się do finału? Nie wiem, ale trzymam kciuki. Jeśli nie uda mu się dostać dzięki publiczności, tam mam nadzieję, że chociaż jury go dostrzeże i da mu dziką kartę.

8 punktów
zobacz, posłuchaj
Słowacja: Kamil Mikulčík & Nela Pocisková – Leť tomu
O powracającą po 11 latach Słowację martwię się jeszcze bardziej. Kamil i Nela śpiewają przepiękną piosenkę w swoim ojczystym języku. W konkursie, gdzie większość piosenek śpiewana jest po angielsku jest to prawdziwy ewenement. Czy to wystarczy na awans? Słowacy mają również świetne, mocne głosy, które dodatkowo elektryzują ten utwór. Jest on przepełniony emocjami. No jak to może nie być w finale? No musi być!

10 punktów
zobacz, posłuchaj
Albania: Kejsi Tola – Carry Me In Your Dreams
Albania zrobiła rzecz trochę dziwną. Początkowo Kejsi Tola miała śpiewać swoją piosenkę w języku albańskim, jednak prawdopodobnie bano się porażki i przearanżowano piosenkę i z Më merr në ëndërr wyszło Carry Me In Your Dreams. Obie piosenki mi się strasznie podobają, jednak wersja oryginalna była dużo lepsza, bardziej dynamiczna i bardzo wyjątkowa. Wersja angielska, owszem, bardziej zrozumiała, jednak straciła już swój dynamizm oraz nutkę orientalności. Jednak mimo wszystko wciąż trzymam kciuki, gdyż jest to piosenka bardzo ciekawa i energetyzująca. Powodzenia Kejsi!

12 punktów
zobacz, posłuchaj
Norwegia: Alexander Rybak – Fairytale
Bajka Rybaka olbrzymie zainteresowanie wzbudziła już podczas norweskich preselekcji. Wtedy to nikt nie miał wątpliwości, że piosenka ta na pewno wygra owe zmagania i stanie się propozycją Norwegii do Eurowizji w Moskwie. Teraz, gdy do konkursu pozostało kilka dni mówi się jedno: wygra Rybak. Czy rzeczywiście się tak stanie, nie wiem, jednak generalnie jestem jak najbardziej za. Jest jeszcze jedna piosenka, która wzbudza u mnie podobne zachwyty, z tymże znajduje się ona już w finale. Jedno jest pewne – będzie Norwegia w tym roku będzie bardzo wysoko.
Eurowizja 2009: