Za bardzo rozpisywać się nie będę. Ostatnio spróbowałem dwóch nowych smaków Lay’sów. I tak jak w przypadku Zimowych, tak i teraz oba smaki nie przypadły mi do gustu.
Pierwszy z nich to „Lay`s Strong Ostre Chilli” w ciekawej, czarnej paczce. Grubo krojone – nie przepadam za takimi. Początkowo jak je jemy jest ok., jednak jak już tego zaprzestaniemy to pojawia się w buzi taki niesmak, że odechciewa się brać kolejnego chipsa. Nie dałem rady zjeść nawet całej paczki. Paskudne.
Drugi smak należy do serii „Cztery Pory Roku”. „Letnia papryka z pomidorem i cebulką” to również nieciekawe połączenie – co prawda nie tak złe jak „Zimowe”, nie mniej jednak nie przypadły mi do gustu. Ni to pikantne, ni to łagodne, smak taki dziwny – za dużo cebulki, tak sądzę.
Podsumowując – znów dwa nowe smaki Lay’sów i znów żaden mi nie smakuje. Wybredny jestem.


17:23
kryptoreklama? ;]
18:16
W ogóle Lay's-y są zazwyczaj słabe [z wyjątkiem genialnych, przepysznych 'pikantna papryka' i 'kurczak z przyprawami'].
Wolę Pringles'y ;)
18:21
Lays Strong Kickass !
18:45
Tylko zielona cebulka jeśli chodzi o Lays.
A poza nim to Pringlesy, też cebulowe najlepiej. ;]
18:54
Jak można się takimi śmieciami delektować. Jesteście tym co jecie drodzy joggerowcy.
18:54
Jestem Strong, Lays Strong !
18:57
Bleh, nie jadłem chipsów od 5[?] lat, jak widzę nie ma do czego wracać :P
19:10
jesteście warzywami
19:16
Lays'y Strong nie są takie złe, tylko reklama kłamie - nie są w ogóle ostre. ;> Zresztą po co tak przepłacać na Lays'y? Chipsy z biedronki za 2zł > all ;D
19:20
Laysy strong juz kiedys były w bardziej ostrej odmianie, tylko nie wiadomo czemu je wycofali.. i teraz dodali strong i popnownie wpuscili
20:18
Czarne lejsy dobre i tyle. I jeszcze takie pomarańczowe, papryka z przyprawami? Też grubaśne, i też super. W sumie moje ulubione ever.
06:56
Jeśli chodzi o Lay'sy, to zawsze lubiałem smak, ale wolałem kupić jakieś zwykłe za 3 zł, niż przepłacać tyle samo za o wiele mniejszą paczkę, w dodatku wypełnioną do połowy ;) A jestem smakoszem pikantnych potraw ;)
12:15
A ja lubie chrupki serowe, o te => http://www.i-jedynka.pl/images/produkty/2007111410_cheetos%20spirals%20ser-ketch.jpg :P
17:36
Nie wiesz o czym mówisz.
20:38
Akurat ja za Laysami nie przepadam, a te dwa smaki są rewelacyjne. Lay's Strong jem teraz dość często (ok. 2 paczki na tydzień), a te letnie jadłem raz. Nie wiem czemu Strongi tak wielu osobom nie podchodzą, ja uwielbiam ich słodkawy posmak :) W trakcie jedzenia dużej paczki faktycznie pod koniec się już nie chce jeść, ale to inna sprawa :) A te letnie - smak bardzo ciekawy, taki kwaskowy. Chyba jesteś konserwatystą chipsowym :) Z Laysów lubię jeszcze fromage i na tym koniec. Zielona cebula są za słone, papryka smakuje sztucznie. Strongi wymiatają!
18:42
. A kto wie jaki jest tytuł Piosenki z Lay'ów ? ''cztery pory roku''
21:55
jedliście może te ogórkowe ja jadłem i powiem, że nie są zbyt dobre :p
11:58
Ostre Chilli są obecnie nr 1 wśród chipsów lays dla mnie. Z początku jakoś ich nie lubiłem, grube, ostre. Ale po długiej przygodzie z pikantną papryką przerzuciłem się na te. Był czas, że 2-3 duże paczki wcinałem, do filmu, do nauki itp. Nie są to jednak chipsy na imprezę ani do częstowania ludzi. Są bardzo ostre a zjedzenie całej paczki przy równoczesnym delektowaniu się jest niemożliwe. Niedawno zjadłem na raz tyle, że mi podrażniło podniebienie. No i fajnie do tego mieć jakiś napój, piwko, pepsi lub woda gazowana.
2m. mają wspomniane pikantna papryka. Potem długo długo nic. Fromage, ostatecznie jak ktoś częstuje, solonych w ogóle, kurczak - początkowo dobry smak, ale jakoś tak butwieje potem. Papryka, flagowy produkt, jest ok w dłuższej perspektywie, na imprezki itd. Zielonej cebulki sam nie kupię, ale poczęstować się można. Dziś sobie kupiełem Guakamole, kierując się napisem >pikantne<. Zaraz przetestuje ;) Pringelsy jadłem chyba tylko raz, tak to z niższych półek dobre są z biedronki paprykowe cienkie, czitosy faliste grube paprykowe, z carefura dość dobra cena/jakość papryka+cebulka, laysy keczup małe patyczki bardzo fajne, chio-chips papryka (+pikantna) bardzo fajne, ale dość drogie. Chio to takie wspomnienie z dzieciństwa aczkolwiek mam wrażenie, że się popsuły. Jak ktoś pamięta te przeźroczyste paczki - to było to... Uwielbiam jeść z tymi dipami, tutaj zdecydowanie nie nadają się faliste ani super pikantne. tu polecam paprykowe chio/lays papryka/pikantna papryka. Dip musi być pikantny. Do tego zdecydowanie napój. Tyle że po większej dawce rewolucje żołądkowe gwarantowane także trzeba być ostrożnym;)
Co do nowości to jestem bardzo sceptyczny, jakieś ogórki, zima, grile, pomidory. Jeszcze nakłaniają ludzi do wymyślania smaków. Niedługo będą czekoladowe. Bleeeee. Na samą myśl biorę w ciemno tą zimę ;)
Pozdro!
13:28
Te Guacamole są dobre.. wreszcie godny następca moich numer jeden - Ostrych Chili.. Szkoda tylko, że nie są grubo krojone ;/