Wyspa Harpera – sezon pierwszy, ostatni.
Uwaga, spoilery, duzo. Wlasciwie to bede pisal o zakonczeniu i przebiegu serialu, jesli wiec nie ogladales to polecam wypozyczalnia Torrent/Rapidshare udostepnia Harper s Island w wersji HDTV z napisami polskimi, natomiast Telewizja Polska pokaze ten serial juz we wrzesniu na kanale TVP1. A teraz sie wyzale:
Zaczelo sie doskonale, wrecz jak genialny Lost . Ksiezniczka (Trish, damn she is hot) i zebrak (Henry) wraz z goscmi wyruszaja na tytulowa Wyspe Harpera, tam gdzie obydwoje spedzili dziecinstwo. Wezma tam slub. Wyspa ma jednak przeszlosc 7 lat temu nijaki Wakefield zabil szescioro osob w tym matke jednej z uczestniczek wesela, Abby, przyjaciolki pana mlodego. Juz od pierwszego odcinka widzimy, ze tak latwo nie bedzie. Ktos znow zabija, ale przeciez to nie moze byc Wakefield, poniewaz miejscowy szeryf, a przy okazji ojciec Abby zastrzelil morderce. Co jest, wiec grane?
Przez kolejne odcinki zarowno liczba ofiar jak i cala tajemnica rosnie. Jest naprawde dobrze. Dreszczyku dodaje Madison, jedyne dziecko na wyspie, ktore zdaje sie nie byc zbyt normalne. Calosc jednak peka okolo odcinka dziewiatego pojawia sie Wakefield.
I tu tajemnica prysla. Skoro wiemy, kto zabija, pozostaje tylko czekac, az zabije wszystkich. Nie pomoglo nawet to, ze ma wspolnika. A juz fakt tego, ze wspolnikiem jest Henry, ze to on pozabijal wszystkich jest smieszny. Jego motywy jeszcze bardziej. Obejrzanych jedenascie odcinkow, po ktorych mamy wrazenie, ze ogladamy taki fascynujacy serial blednieje po finale odcinkach 12 i 13.
Oto prosze panstwa Henry ot tak sobie zabija Trish (panna mloda). Potem swoich przyjaciol, potem Wakefielda, ktory jest jego tatusiem. O tyle denerwujaca jest rzecz, ze tworcy nie odwazyli sie pochlastac matki z dzieckiem Shea i Madison przezyly i uciekly z wyspy. Ale wracajac do Henrego, zabil tatusia, podpalil kosciol z tata i kilkoma ofiarami, tak, aby i on, i Abby zostali uznani za martwych. Sam wraz (jak mozna wywnioskowac) ze swoja siostra Abby ukrywa sie w idealnym domku, a cala wina morderstw bedzie zwalona na Jimmy’ego. Hal slit.
Strasznie mi sie podobalo, wchlonalem calosc w poltorej dnia. Strasznie mi sie podobalo do odcinka 10, no moze jeszcze 11. Final byl straszny. Wrecz zenujacy. Wciaz jednak serial ten warto obejrzec, zeby samemu sie przekonac jak dobrze na poczatku bylo i jak zle sie skonczylo.
Plusy:
- pomysl, pierwsze odcinki i ich klimat;
- smierc Cala i Chloe – hal romentik!; w ogole te dwie postacie byly bardzo ciekawe;
- Trish w sukni slubnej, hyhy (a zauwazyliscie, ze jak najpierw w pierwszy odcinkach ja zalozyla to miala czerwony pas, a potem jak byla z Henrym to suknia byla juz cala biala?);
- aktorka grajaca Trish Katie Cassidy dla mnie byla chyba ta, ktorej najlepiej udalo sie pokazac swoja role, nie mowie tego, dlatego, ze jest ladna po prostu grala bardzo dobrze, a szczegolnie w scenie swojej smierci to bylo szokujace;
- historia czworokata ojciec Trish zdradzany z wlasnym zieciem, mezem Shei (siostra Trish);
- smierc Thomasa Wellingtona (ojciec Trish) za rowno efektowna, dobrze dobrany moment, swietne umiejscowienie w calosci serialu, po prostu dobry zwrot akcji;
- mimo wszystko serial strasznie wciaga, zakonczenia poszczegolnych odcinkow (cliffhangery) swietne;
- udalo im sie mnie zaskoczyc dwukrotnie w sprawie killera; po smierci JD myslalem, ze to Henry zabija (zaskoczenie nr. 1) potem jednak udalo im sie przekonac mnie, ze to nie on, po czym okazalo sie, ze to jednak on (zaskoczenie nr. 2);
- cala konwencja, tzn. slasher w postaci mini serialu, wiecej czasu na polubienie badz znienawidzenia bohaterow, przywiazanie sie do nich, kazdy dostaje lekki zarys, wiemy, co do siebie czuja i w jakich sa zwiazkach, zapamietujemy to w filmach slasherach, czasem wszystko dzieje sie tak szybko, ze nawet nie wiemy, kogo zabito;
- fakt, ze powstal tylko jeden sezon i taki byl zamysl producentow od samego poczatku, nie przeciagano nic na sile, nie zrobia sezonu drugiego w ten sposob mamy jedna, zamknieta calosc, ktora oceniam dobrze; nie bedzie tu czegos takiego, jak z Prison Breakiem (chyba nawet nie musze tlumaczyc, o co mi chodzi, kazdy wie);
Minusy:
- za szybko dowiadujemy sie, kto zabija, znika tajemniczosc, klimat;
- Wakefield nie byl ani troche straszny;
- Madison poczatkowo przerazajaca, potem slodka, mala idiotka niewykorzystany watek;
- znow Madison przypominanie sobie po jakims czasie waznych faktow a to, ze ktos kazal jej klamac, a to, ze ktos ja karmil czy nie mozna bylo jej raz, a porzadnie przesluchac? Przeciez matka widziala juz raz, ze mala umie klamac (przesluchanie szeryfa), wiec mogla z nia porozmawiac tak porzadnie;
- to dziecko nie mialo emocji? Na jej oczach ginie dziadek, morderca straszy, ze zabije jej mame, dowiaduje sie, ze tatus nie zyje, widzi rowniez wiele innych smierci/trupow, jednak mimo wszystko to jej nie rusza, baa, potrafi nawet sie przejsc do mordercy, ktory siedzi za kratkami ;
- dziewczynka grajaca Madison kolejny minus, trzeba bylo wziac Dakote Fanning albo Saoirse Ronan;
- bohaterowie to debile, ida tam gdzie na pewno zgina;
- przykład : Cal wie, ze na srodku mostu jest zamkniete przejscie, jednak jak pojawia sie Wakefield biegna tam razem z Chloe;
- bohaterowie maja zeza, nikomu nie udaje sie ustrzelic mordercy, dodatkowo nikt nie daje mu rady mimo, ze on ma tylko lance, a oni calkiem spore strzelby;
- scena w barze; Wakefield wchodzi, zabija Nikki, a oni stoja i sie temu przygladaja, mimo, ze zabojca stoi do nich odwrocony plecami i dobija ich kolezanke, oni nadal sie bacznie temu przygladaja, ciekawo, o czym mysleli ciekawo jak ja zgine ;
- scena na posterunku: Wakefield walczy z Dannym, a Shea lapie bron i ucieka, chociaz wielokrotnie mogla strzelic;
- wyspa jest ogromna, wielokrotnie bylo to pokazane, jednak bohaterowie poruszaja sie po niej na piechote szybciej niz samochodem magia!;
- wiekszosc bohaterow byla pozbawiona emocji, tzn. jedyne emocje po stracie kogos, to, gdy w kosciele zabito ojca Trish, potem trup sciele sie gesto, a oni podchodzi do tego jak Fish z Ally McBeal Bylo Minelo .
- A, jeszcze Abby plakala po smierci ojca sekunde;
- wszystko wygladalo tak, jakby tworcy w ostatniej chwili wymyslili, ze Wakefieldowi pomagac bedzie Henry; nic, a nic nie wskazywalo, ze to on i wiem, ze nie powinno, ale wlasnie, jesli ma to byc w miare realistyczne, to powinny byc jakies male wpadki , czy chociazby cien podejrzen nic takiego nie bylo, Henry poczatkowo byl po prostu normalny, niesamowicie szczesliwy, a potem nagle zostal psychopata; troche filmow sie naogladalem i wydaje mi sie, ze az tak dobrze psychopata by nie zagral szczescia, milosci itp.;
- w ogole aktor grajacy Henrego Christopher Gorham nie spisal sie zbyt dobrze, znam go chociazby z roli w Brzyduli Betty (swoja droga tam jego bohater tez nazywa sie Henry), widac role dramatyczne nie sa do konca w jego stylu;