Kocie sprawy, vol. 1

O kotach można by pisać i pisać. Moim zdaniem są to niesamowite zwierzęta, mądre, piękne i niezależne. Prawdą też jest, że mają twarde charaktery i potrafią być wredne. Oto kilka moich ciekawych (mniej/więcej) historii po kilkunastu miesiącach z dwoma kotami (jak pamiętacie pierwszy musiał zostać uśpiony, drugi ma w sobie aż nadmiar energii – w [...]

O kotach można by pisać i pisać. Moim zdaniem są to niesamowite zwierzęta, mądre, piękne i niezależne. Prawdą też jest, że mają twarde charaktery i potrafią być wredne. Oto kilka moich ciekawych (mniej/więcej) historii po kilkunastu miesiącach z dwoma kotami (jak pamiętacie pierwszy musiał zostać uśpiony, drugi ma w sobie aż nadmiar energii – w październiku bądź listopadzie czeka go kastracja, biedak).

1. Jednym z najbardziej dla mnie zaskakujących wydarzeń było kilka chwil zaraz po ostatnim odcinku „Ally McBeal”. Jako iż zakończenie było smutne, a ja jestem płaksa, to się popłakałem. Wcześniej kot biegał po ścianach, jednak nie wiem, jakim cudem, gdy sobie płakałem, Oscar się uspokoił, przyszedł do mnie i siedział i się patrzył. Gdzieś, kiedyś (niestety, teraz tego nie znajdę) czytałem, że koty czują to, co czuje ich pan. Teraz w to wierzę.

2. Śmietnik przestał już być bezpieczny. Kot znalazł przejście między szafkami kuchennymi, a że zlew musi mieć połączenie ze ścianą to tamtędy właśnie kot potrafi dostać się do śmietnika. Potrafi również wleź POD szafkę – potem wyłazi cały w kurzu. Ucieka tam, gdy coś zbroi a ja go gonię. Tak, ganiamy się po całym domu.

3. Kot – podróżnik. Trzy i półgodzinną podróż do domu rodzinnego przesypia. OK., myślałem, że to dosyć krótko. Ale gdy jechałem z nim na wakacje i przespał całe osiem godzin to byłem pod wrażeniem. A tak się obawiałem, że obsika cały pociąg i umrze z głodu.

Kot, Oscar

4. Choćby z miski z jego jedzeniem się wysypywało, choćby właśnie nie wiem jak się najadał, to i tak moje jedzenie w talerzu jest ciekawsze, na pewno smaczne i chętnie by je zjadł. Koty są wszystkożerne – dosłownie.

5. Sprzątanie nabrało nowego wymiaru. Teraz wszystko kontroluje kot – sprawdza czy jest czysto wchodząc do śmietnika (opróżnionego), wchodząc do toreb po śmieciach (aby sprawdzić czy nic wartościowego nie zostało wyrzucone), wchodząc na umyte talerze (aby sprawdzić połysk), wchodząc na umytą podłogę (podobnie jak z talerzami). Jedyne, czego kot jest pewien to to, że odkurzacz sprząta dokładnie – gdy go włączam kota nigdy nie można znaleźć – jakaś wewnętrzna umowa, że nie wchodzą sobie w drogę?

6. Kot kocha łazienkę. Wszystko w niej jest ciekawe. Zasłona od prysznica jest dobra do atakowania. W brodziku można wygodnie się rozłożyć i spać. Z muszli klozetowej jest dobry widok na całą łazienkę. W zlewie można się umyć, a jak nie to przynajmniej popatrzeć jak woda kapie. Wszystko byłoby ok., mógłby sobie tam siedzieć godzinami, ale papier toaletowy i kot to nie jest dobre połączenie.

Kot, Oscar

7. Zakupy nie mogą zostać rozpakowane, dopóki kot nie sprawdzi czy wszystko zostało kupione. Próba przedwczesnego rozpakowywania kończy się wojną: Ja kontra on.

8. Goście na dzień dobry zostają podrapani i pogryzieni. Dopiero potem następuje zawieszenie broni.

Etam, wydaje się wam, ten kot wcale nie podporządkował sobie mnie. W ogóle. Poniżej zamieszczam linki (trzeba kliknąć w miniaturę) do najnowszych fotek Oscara na Picasie, a także do zdjęć z wystawy kotów w Olsztynie. Więcej zdjęć kota (cz. 1 – 3) na moim koncie na Picasie.

Oscar, cz.5 Oscar, cz.4 Międzynarodowa wystawa kotów, Olsztyn, 15 sierpnia 2009

Kot, Oscar