No, to zem sie wkur il, czyli nie kupujcie Acerow!

Poltora roku zakupilem laptopa, Acer, 17 cali i jakies tam zadowalajace parametry. 2 miesiace temu pekl mi zawias przy klapie, tak, ze nie dalo sie go do konca zamykac, a proby ustawiania sobie pod jakims katem ekranu byly ryzykowne i w koncu, gdy wrocilem do Olecka, tam gdzie zakupilem lapka, oddalem moje dziecko w rece specjalistow od Acera. Tak zaczely sie moje klopoty.
Dzidziusia odebralem wczoraj, w locie doslownie. O 15.30 mialem pociag do Olsztyna (z Olecka) a o 15 dzwoni moj wujek (od ktorego kupilem laptopa, ma sklep komputerowy), ze wlasnie byl kurier i Lapus powrocil. Wpadlem do sklepu, zabralem go i szybko na stacje. Zadowolony, szczesliwy mam cie!
Inna sprawa, ze juz kilka dni wczesniej wiedzialem, ze panowie z Acera uznali moja wine i za naprawe zaplacilem ja (mama). Samo obejrzenie laptopa i postawienie diagnozy kosztowaloby 300 zl (gdybym zdecydowal, ze maja nie naprawiac). Ile zaplacilem zachowam dla siebie, ale nie malo.
Ale wracajac do laptopa wlaczam go sobie wczoraj i krzyczy Operating System Not Found , no ok., mam laptopa kumpla, sciagam Viste i dzis chce ja instalowac. Ale dalej cos mi nie tak, krzyczy jakies errory. Google twoim przyjacielem, okazuje sie, ze trzeba cos przestawic BIOSie, bo panowie z Acera jak cos robili, to pewnie zapomnieli przestawic. Ale poradzilem sobie, okazalo sie, ze laptop jest czysty doslownie wlaczylo sie Acerowe przywracanie ustawien fabrycznych, instalacja Visty Basic Poustawialem wszystko, ale nie zobaczylem nawet pulpitu. Sie wylaczyl. Pewnie bateria podlaczam ladowarke i dupa. Nie wlacza sie dalej, teraz stoi i prawdopodobnie sie ladniej, aczkolwiek nie wiem, bo ikonka od baterii miga, zamiast palic sie nieprzerwanie a moze powinna tak migac? Nie wiem, poki, co moj dzidzius strajkuje i sie nie wlacza. Zostawie go na noc tak, ale jak sie jutro nie wlaczy, to bede 2x mocniej zly niz jestem teraz.
A oto podsumowanie:
- - zabrali mi kupe kasy
- - moje dokumenty, w tym wszystkie recenzje, kazda w osobnym pliku .doc ala
- - jakies filmy, nie pamietam, jakie, teraz to juz na pewno ich nie obejrze, a moze byly tego warte?
- wyczyscili dyski, gdzie mnooooooooooooooooooostwo mojej muzyki (60GB) poszlo w las
A co dalej, to sam nie wiem, moze zepsuli ladowarke? I nie naladuje go? Wniosek jeden: powiadali, ze laptopom psuja sie obudowy? Powiadali. Mieli racje? Mieli. Nie kupujcie Acerow!
