MUZYKA: The Best of 2010 (10-6)

10. Nelly Furtado – The Best of Nelly Furtado
Składanka Nelly Furtado to nie tylko jej największe hity, którymi zdecydowanie zdobyłaby sobie miejsce w moim TOP10, ale także trzy dodatkowe utwory: świetne „Night Is Young”, piękna ballada „Stars” i trochę nijaka piosenka „Girlfriend in the City”. Zabrakło mi trochę utworów z krążka „Mi plan” (jest tylko „Manos al aire”), ale i tak jest to świetny dobór piosenek i hitów, których Nelly Furtado miała przecież mnóstwo. Maneater!
9. Maroon 5 – Hands All Over
Zaskoczyli mnie. Nie byłem ich jakimś wielkim fanem, a płyta strasznie przypadła mi do gustu. Sporo świetnych piosenek i proszę bardzo, miejsce 9. (Więcej.)
8. Rihanna – Loud
Pisałem już, lekko zawiodła, ale za takie utwory jak „Only Girl (In the World)” i „What’s My Name?” nie mogło być inaczej. (Więcej.)
7. Sarah Connor – Real Love
Za te wszystkie ballady. (Więcej.)
6. Ke$ha – Cannibal
Ke$ha w tym roku wydała dwa krążki, jeden normalny „Animal” a drugi to jego rozszerzenie, tzw. EP-ka. I tak „Animal” nie znalazł się u mnie nawet w TOP20, tak „Cannibal” zawędrował aż na miejsce szóste. No, bo to kilka naprawdę fajnych, zwariowanych utworów. Wystarczy wymienić tutaj „Cannibal” i „Blow”. I nic więcej nie trzeba dodawać. A jest przecież jeszcze „Sleazy”, „We R Who We R” czy „The Harold Song”.
The Best of 2010: [20 - 11] [10 - 6] [5 - 1]
C.D.N.
Rihanna wyzej!!! Katy Perry Shakira i Xtina
Czekammm