
Tryumfalnie, widowiskowo i radośnie zakończył się 54. Konkurs Piosenki Eurowizji - Moskwa 2009. Zwyciężył Alexander Rybak z piosenką Fairytale, który występował w barwach Norwegii. Tym samym za rok najprawdopodobniej 'spotkamy się' w Oslo (chyba, że Norwegowie wybiorą jakieś inne miasto). Drugie miejsce zajęła Islandia (Johanna Gudrun Jonsdottir - Is It True) natomiast trzecie Azerbejdżan (Arash & Aysel - Always). W pierwszej piątce znalazło się jeszcze miejsce dla Turcji oraz Wielkiej Brytanii, która od 2002 roku zajmowała ostatnie miejsca, tak, więc może święcić sukces.
Norwegia wygrywa po raz trzeci. Pierwszy raz, w 1985 roku konkurs do Norwegii przeniósł się dzięki zwycięstwu formacji Bobbysocks z piosenką La Det Swinge. Dziesięć lat później zespół Secret Garden wygrał piosenką Nocturne. Norwegia na Eurowizji występuje od 1960 roku, a co za tym idzie, za rok, w swoim własnym państwie będą świętować swoje 50 uczestnictwo w konkursie.

Nowy system głosowania zadziałał. Najważniejsze punkty (8, 10, 12) były przyznawane zupełnie niespodziewanie i na pewno nie politycznie. Trochę polityki było widać podczas rozdawania 'małych' punktów, nie mniej jednak system spisał się doskonale. To dzięki niemu wysokie miejsce zajęła Estonia (6) czy Islandia (2). Niestety, nie wiedzieć, czemu jury nie doceniło pięknej kompozycji Patricii Kaas z Francji, która uplasowała się na miejscu ósmy, zaraz za tragicznym występem Sakisa z Grecji, który gdyby nie 'drobne' punkty po sąsiedzku to pewnie skończyłby jeszcze niżej.
Moja największa faworytka, Soraya zajęła przedostatnie miejsce. Jej jedyny dorobek punktowy to sąsiedzkie głosy od Portugalii i Andory. Nie mam pojęcia, dlaczego tak się stało. Soraya zaśpiewała bardzo dobrze, piosenka była bardzo dobra a i show udane. Co w takim razie nie spodobało się ani publiczności ani jury? Nie wiem. :(

System 50/50 pomógł państwom BIG4 - Francja i Wielka Brytania po raz pierwszy od roku 2002 znalazły się w TOP10 - Francja na miejscu 8, Wielka Brytania na miejscu 5. Podczas rozdawania punktów dużo ciekawszym było to, kto zajmie drugie i trzecie miejsce na podium. Od samego początku Alexander Rybak zdobywał same 12, 10 czy 8. 'Pod nim' toczyła się prawdziwa wojna - o najważniejsze lokaty 'biły' się Islandia, Azerbejdżan, Turcja i Wielka Brytania - właściwie każde z nich przez jakiś czas było na każdej z pozycji 2 - 5, nawet podczas przedostatniego głosowania to Azerbejdżan był na 2, a Islandia na 3 - jednak dzięki głosom z Norwegii (która głosowała jako ostatnia) Islandia pokonała Azerów o 11 punktów. Różnica między pierwszym, a drugim miejscem to aż 169 punktów, a różnica między trzecim a czwartym to 30 punktów.





